Szymon Kornicki: - Do Warszawy przyjechaliśmy aby godnie podziękować wszystkim kibicom i partnerom biznesowym za mijający rajdowy sezon. W swojej klasie zajęliśmy miejsce czwarte co dało nam przepustkę na bardzo medialny OS Karowa. Dostać się na Kryterium Asów było moim wielkim marzeniem od dzieciństwa, w tym roku marzenie to się spełniło z czego niezmiernie się cieszę. Udało się być jedną z trzydziestu załóg które pojawiły się na starcie do odcinka, wykonaliśmy bardzo dobrą robotę, a jej zwieńczeniem był przejazd „Pani Karowej” wśród tłumu kibiców co na pewno zostanie na długo w mojej pamieci. Rajd Barbórki Warszawskiej to specyficzny rajd na którym nie trudno o błąd, na szczęście błędy nas omijały i mogliśmy spokojnie rywalizować na odcinkach specjalnych. Dziękujemy wszystkim kibicom za trzymane kciuki i gorący doping.
Ireneusz Pleskot: - Można powiedzieć do czterech razy sztuka, gdyż dopiero za czwartym razem udało mi się przejechać słynną Panią Karową unikając awarii. Bardzo chcieliśmy pozytywnie zakończyć sezon i udało się. Przejechaliśmy sześć odcinków specjalnych unikając błędów i starając się sprawić kibicom jak największą frajdę czego odzwierciedleniem byli kibice gratulujący efektownej jazdy zarówno na porannych os jak i na Karowej. Osobiście jestem bardzo zadowolony, gdyż 47 Rajd Barbórka był moim pięćdziesiątym, jubileuszowym startem w oficjalnych zawodach. Bardzo się cieszę, że ta okrągła liczba przypadła na mój domowy rajd.
|