Piotr Maciejewski – Już na dojazdówce do pierwszego odcinka zaczęło ślizgać sprzęgło i wiedzieliśmy, że daleko nie zajedziemy. Na Żeraniu kilka razy mieliśmy problem z rozpędzaniem ale jakoś skończyliśmy próbę, za to na Cytadeli już mocno rozgoryczeni całą sytuacją zostaliśmy bez napędu. Po awarii w samochodzie Tomka Trembickiego mechanicy pożyczyli od niego kłową skrzynię biegów wraz ze sprzęgłem i w ostatniej chwili chłopcy poskładali nam samochód przed Karową. Niestety w całym zamieszaniu źle pojechaliśmy tą kultową próbę i w wynikach wylądowaliśmy dopiero w trzeciej dziesiątce. Mam nadzieję, że za rok będzie lepiej ;-)
Piotr Kowalski – nie ukrywam, że zdecydowanie inaczej wyobrażałem sobie przebieg naszego startu. Mocno liczyłem na pierwszą dziesiątkę, bo MISIO świetnie się czuje na tego typu próbach, a tu z powodu awarii zostaliśmy szybko wyeliminowani z rywalizacji. Najgorsze jest to, że po kilku miesiącach przerwy byliśmy wręcz „głodni” rajdowej rywalizacji i Barbórka miała nas lekko zaspokoić przed uruchomieniem Fiesty R2. A tu wszystko się tak poukładało, że chyba jeszcze bardziej niecierpliwie będziemy czekać na pierwsze odpalenie naszej nowej rajdówki.
|