|
|
| Dojazdówka Rally Team po Rajdzie Barbórka Warszawska |
|
2010-01-29 12:02:43, Informacja prasowa, komentarze: 0 |
| Po ośmio-miesięcznej przygodzie z Wirtualnym Rajdowymi Samochodowymi Mistrzostwami Polski nadszedł czas na kończąca zmagania imprezę, czyli Rajd Barbórka Warszawska z ulicą Karową na czele. Mimo, iż ten rajd niezaliczany już do punktacji WRSMP i składający się tylko z 6 odcinków specjalnych, budził u zawodników nie mniejsze emocje. Na takiej imprezie po prostu nie wypada nie być. |
 |
Blask fleszy, tłumy kibiców i sam fakt uczestnictwa motywował zawodników do szybkiej jazdy.
W królewskiej klasie WRC można było zobaczyć Łukasza Bednarza. Już przed startem Łukasz deklarował, że jego Citroen C4 będzie latał bokami. Bawił on w ten sposób nie tylko siebie, ale także licznie zebraną publiczność. Pomimo „szerokiej jazdy” na ulicy Karowej udało mu się wykręcić 8 rezultat.
W troszkę słabszym „cztero-łapie” można było zobaczyć Daniela Bazałe oraz powracającego na oesy Krzyśka Bubika. Mowa tu o klasie S2000, a więc Peugot 207. Daniel Barbórkę rozpoczął od wygrania pierwszego oesu. Potem odpowiednio czwarte i drugie czasy pozwoliły mu na zajęcie 3 miejsca przed Kryterium Asów na ulicy Karowej. Ten prestiżowy odcinek kończy jako v –ce lider S2000. Ostatecznie zajmuje 3 miejsce w rajdzie. Dobra postawa Daniela dobrze wróży na sezon 2010, o punkty dla teamu możemy być spokojni. Natomiast Krzysiek swój powrót na wirtualne odcinki specjalne, akcentuje 7 czasem na pierwszym oesie oraz zwycięstwem na odcinku numer trzy. Niestety kolejna próba okazała się ostatnią dla Krzyśka. Jego Peugot opuszcza trasę i już niestety nie powraca. Mamy nadzieje, że Krzysztof nie zraził się i zobaczymy go w nowym sezonie.
Daniel Bazała: „Rajd Barbórka, mimo, że ukończyliśmy go na podium oraz 2 miejscu na Kryterium Karowa to nie jesteśmy zadowoleni... Mało testów przed rajdem i drobne błędy podczas rajdu były przyczyna przegranej... Bardzo dziękuje całemu teamowi Dojazdówka, Rally Team jak i Januszowi Borucie za to, że zaufał nam podczas sezonu i mam nadzieje, że do zobaczenia w nowym sezonie w tych samych barwach!!! A w jakiej klasie to, sie okaże”
Teraz czas na „ośke”, a więc klasę Super 1600. Można w niej było zobaczyć trzy Renault Clio oraz jednego Fiata Punto. Za kierownicą pierwszej „cliówki” zasiadł Michał Worytko, a więc nowa broń naszego teamu. Michał wystartował w barwach głównego sponsora, a więc firmy 2Brally specjalizującej się w budowie, serwisie oraz wynajmie rajdówek francuskiego producenta. Był to debiut w nowych barwach, więc nie wymagano od zawodnika spektakularnego wyniku. Jednak ambicja wzięła górę i tak pierwszy oes „padł jego łupem”. Na kolejnych dwóch próbach był piąty, a oes 4 udało się wygrać. Po części zasadniczej rajdu Michał był pierwszy z przewagą 0,00,92 sekundy nad Pawłem Stenerem. Taka mała różnica motywowała do coraz szybszej jazdy i tak Michał wygrywa Kryterium Asów na ulicy Karowej z przewagą 0,01,27 sekundy nad drugim zawodnikiem w klasie S1600. Patrząc na czasy widać, że będzie niesamowicie szybki w sezonie 2010.
Michał Worytko: „Tegoroczna edycja rajdu Barbórki Warszawskiej była dla nas bardzo ważnym startem z jednego, wiadomego względu - należało udowodnić działaczom zespołu Dojazdowka iż wybór mnie jako nowego członka zespołu było dobrym posunięciem. Od samego początku jechało nam się świetnie. Wynikiem tego było prowadzenie w kasie s1600 po zasadniczej części rajdu... W czołówce klasy było bardzo ciasno i każdy najmniejszy błąd na trudnym technicznie, medialnym odcinku Karowa skutkował natychmiastowym spadkiem z pozycji lidera... Jednak udało się pojechać swoje i ostatecznie w debiucie w barwach nowego teamu wygrałem Barbórkę Warszawska w klasyfikacji s1600”
Drugi z naszych reprezentantów Mateusz Dobrowolski Barbórkę rozpoczął od drugiego miejsca, tracąc do Michała 0,00,52 sekundy. Kolejny oes przyniósł 3 lokatę, później było już niestety gorzej. Źle dobrany „setup” samochodu, a więc pokaźna strata czasowa, zmusiła Mateusza do jeszcze szybszej jazdy, co zaskutkowało wypadnięciem z trasy i zakończeniem ścigania.
Kolejny z naszych zawodników Wojtek Ciosk poszedł śladami Łukasza Bednarza. Postanowił bawić nie tylko siebie, ale i także kibiców. Jego Fiat Punto S1600, każdy nawrót pokonywał za pomocą hamulca ręcznego. Rezultat czasowy zszedł w tym wypadku na dalszy plan. Wojtek finiszował na 12 miejscu w klasie S1600. |
| Powrót |
| Ostatnie komentarze - zobacz wszystkie |
| Jeszcze nie ma komentarzy pod tą wiadomością. Możesz być pierwszy! |
|
 |
|
|
|