Doszło do podtopień i znaczna część trasy uległa uszkodzeniu. Jednak natychmiast rozpoczęły się prace, mające na celu uratowanie dróg. Pomagali ochotnicy, a rząd królestwa skierował do pracy wojsko. Teraz jest już niemal pewne, że rajd zostanie rozegrany.
- To był niesamowity pokaz jedności, determinacji i profesjonalizmu ze wszystkich stron - mówi dyrektor rajdu, Khalid Zakaria - Nawet podczas potężnych burz ludzie pracowali po kolana w błocie i wodzie, aby ograniczyć zniszczenia, jakim ulegną trasy. To był fantastyczny zryw narodu i po przetrwaniu strat jesteśmy pewni, że wszystko wróci wkrótce na właściwe tory.
Największym problemem są teraz fragmenty trasy położone w depresji. Władze rajdu nie wykluczają, że mogą zostać one usunięte z itinerera. Imprezę zaplanowano na 1-3 kwietnia. |