Załogę tworzą tam Kornel Zbroiński i Lila Zbroiński (do niedawna Dąbrowska) w prawdziwym „potworze”, czyli N grupowym Hyundaiu Excelu. Autko wbrew pozorom jest szybkie, dość nadsterowne, ale łatwe do opanowania i wyśmienite do nauki. Jak mówi kierowca, zdecydowali się na wybór takiej rajdówki ze względu na niskie koszty oraz obecność tzw. Pucharu Excela, w którym systematycznie startuje 5-8 załóg za kierownicami bardzo podobnych aut - więc łatwo można zorientować się co do poziomu swoich umiejętności.
Kornel i Lila starty rozpoczęli w sezonie 2009, ale po dwóch obiecujących występach musieli szybko zakończyć naukę z przyczyn osobistych – pod koniec roku postanowili się pobrać, a to wiązało się z wydatkami innego typu. W sezonie 2010 planują zaliczyć wszystkie 6 rund stanowych oraz jedna krajową. Wszystkie imprezy to rajdy całkowicie szutrowe o długości odcinków rzędu 120-150 km.
W pierwszym rajdzie nie poszło im najlepiej - ułamała się drobna plastikowa część w pompie paliwa na siódmym oesie i nie ukończyli imprezy. Drugi rajd - jak się okazało do tej pory ostatni - ukończyli na piątej pozycji w stawce 12 startujących Exceli, raz nawet wbijając się w pierwszą trójkę, co było bardzo miłym zaskoczenie. Podczas zmagań padało i praktyka w jeździe po śniegu wywieziona z Polski pomogła :)
Pierwszy rajd tego sezonu już za miesiąc i jak mówi Kornel właśnie budowane jest zawieszenie, bowiem to na czym startowali rok temu, było tak naprawdę gorsze od standardowego. Było kilka innych niedociągnięć związanych z brakiem czasu, treningów i budżetu, a niestety to wszystko później wychodzi na oesach.
Co do samych rajdów to trasy są naprawdę wspaniałe, choć zdarzają się momenty, gdy trzeba omijać kamienie wielkości piłki futbolowej, ale to rzadkość. Na oesach ścigają się ludzie startujący Evo 6-9, WRXami, 30-letnimi Datsunami, 300 konnymi tylnonapędowymi Holdenami (australijski odpowiednik Opla), Fordami i masą innych wynalazków.
Odcinki są tylko szutrowe o długości od 7 do 44 km każdy, zazwyczaj dość wolne, wąskie i techniczne ale miejscami zdarza się, ze Excel rozwija prędkość 160km/h.
Kto się ściga? Głównie ludzie po 40-tce, niewielu jest młodych zawodników, aczkolwiek panuje dość mila atmosfera i wszyscy są bardzo pomocni.
Dużym problemem są z kolei odległości – mimo, iż są to zawody stanowe, to stan ten (Nowa Południowa Walia) jest 2.5 razy większy niż Polska i normalny jest dojazd na rajd długości 500 km – a czasem nawet 750km!
Kornel Zbroiński:- Naszym celem na ten rok jest oczywiście zajęcie pierwszego miejsca, ale generalnie jest to prawie niewykonalne, gdyż jesteśmy jedynymi nowicjuszami i mamy najsłabiej przygotowane auto oraz bardzo skromny budżet. Mamy za to ogromne serce i nie odpuszczamy, więc postaramy się może o jakieś 3 miejsce na koniec sezonu, jeśli oczywiście nie będzie jakiegoś porządnego „zwiedzania” po drodze :) . Oczywiście wszelkie dotacje i telefony od sponsorów bardzo mile widziane! :) Będziemy informować na bieżąco jak nam idzie, trzymajcie kciuki.
Pozdrawiamy
Kornel i Lila |