|
|
| Hanninen najszybszy, Kościuszko 5 |
|
2010-07-31 16:57:57, opublikował Alfan, komentarze: 13 |
| Juho Hanninen, który otrzymał dziką kartę w SWRC na Rajd Finlandii, nie dał szans stałym uczestnikom cyklu. Fin triumfował na domowych oesach, obejmując prowadzenie po kłopotach Ketomy. |
- Bardzo dobry weekend, Żadnych błędów, żadnych problemów. Cały czas się bawiłem. Teraz ciśniemy w IRC i mam nadzieję, że w przyszłości będę startował w RMŚ - komentował Hanninen.
P-G Andersson, dzięki zdobyciu drugiej lokaty, został wiceliderem punktacji SWRC - Muszę być zadowolony z drugiej pozycji, ale nie mieliśmy tempa w ten weekend. Chcesz wygrywać, ale po wycofaniu Ketomy i Rantanena mamy punkty.
Patrik Sandell finiszował trzeci - Jestem zadowolony z tego, co osiągnąłem w ten weekend. Wczoraj straciłem hamulce i miałem problemy, ale jestem zadowolony z tempa.
Michał Kościuszko nie błyszczał na oesach, ale unikał przygód i dojechał jako piąty, zachowując siódme miejsce w punktacji - Niesamowity rajd. Po raz kolejny Finlandia zaskoczyła mnie swoją szybkością. Na szczęście udało mi się dotrzeć do mety bez przygód, choć były gorące momenty. Rajd tak się dla nas układał, że jesteśmy na piątym miejscu, ale trzeba było o to powalczyć. Jestem zadowolony, oby kolejny rajd był jeszcze lepszy.
W PWRC Ott Tanak nareszcie połączył szybkość ze skutecznością i odniósł pewne zwycięstwo. Drugi był Ketomaki, a trzeci Paddon.
- To było bardzo dobre, wygrać w pierwszej Finlandii. Było bardzo ciężko - rzekł Tanak.
|
| Powrót |
| Ostatnie komentarze - zobacz wszystkie |
hanninen byl klasa sam dla siebie. jedynie ketoma byl nieco szybszy, ale rajdu nie ukonczyl. hanninen po zwyciestwach w PCWRC 2008 powinien zostac w mistrzostwach swiata. mam nadzieje, ze mistrzostwo w IRC pozwoli mu, zgodnie z jego planami, wrocic do WRC. wiem, ze hanninen jechal w finlandii "u siebie w domu", ale moge zaryzykowac stwierdzenie, ze gdyby jechal pelny cykl SWRC, to liczylby sie w walce o mistrzostwo swiata. napisał: dinn 2010-07-31 15:14 |
Jednak wychodzi na to, że starty w tak słabej i beznadziejnej serii jak IRC nie spowodowały spadku formy. Dziwne i nieprawdopodobne! napisał: raven 2010-07-31 18:02 |
To gdzie się jeździ nie ma aż takiego znaczenia. Ważne ile się jeździ. Dlatego m.in taki wynik Kościuszki można nazwać jakimś tam sukcesem. napisał: wanderer 2010-07-31 18:12 |
Michaś cieniował, a mimo to nie ustrzegł się sporych błędów, ale okazało się , że ma więcej szczęścia niż talentu. Chłopcy go klepali jak chcieli, chyba miał przykaz ukończyć za wszelką cenę. Sandell przepięknie, o Ketomie i Andersonie nawet nie wspominam, bo byli klasą sami dla siebie. Prokop naklepał Fiestą prawie 2 min naszego zawodnika. A czołówka Skodami wyprawiała sztuki magiczne i przeczące prawom fizyki. Na os Vaarinmaja, pierwszy przejazd ogień i dym (stałem na początku za krótkim szczytem), a na drugim przejeździe na końcu. I widać było kto już nie ogarniał ze zmęczenia i odpuszczał. I na koniec konkluzja. Szkoda kasy na Kościuszkę, może ktoś w końcu się ogarnie, bo wyniku on nigdy nie zrobi już żadnego, a nawet będzie się cofał, co było widać na tym rajdzie. Zakręty na dwa razy, dużo wcześniejsze hamowania, o stale palących się stopach lepiej nie wspominać, - może miał awarię czujnika.???? Skoro jechał na dojechanie i czasy były poniżej średniej, to po co nam taki zawodnik.? Aha, oglądaliśmy w fińskiej TV relacje wieczorne, to nie będę wam pisał jakie głupoty opowiadał. Najlepsze auto i wynik poniżej oczekiwań, już się nie mogę doczekać co ten PR wymyśli. napisał: legionista 2010-07-31 19:03 |
raven - ty naprawde nie rozumiesz, lub poprostu udajesz, ze nie rozumiesz? IRC same w sobie nie jest zle, ale prezentuje wyraznie nizszy poziom niz WRC. juz kilkakrotnie to przerabialismy, wiec nie bede sie rozpisywal. IRC to slabsi kierowcy, gorsze samochody, mniejszy prestiz, mniejsze zainteresowanie fanow. zaraz wyskoczysz z ta historia z eurosportem, ale dla calej zachodniej europy to nie problem, bo lepiej zobaczyc relacje na "dave" o 18:00 czy 19:00, niz czekac do 22:00 - 23:00 jak to bylo w czasach "jurosportu". hanninen i kopecky sa najszybsi w IRC. to swietni kierowcy, ale w WRC nie znalezli niestety dla siebie miejsca. czy sadzisz, ze dali by rade loebowi i hirvonnenowi? zreszta sam meeke i hanninen wyrazaja chec startow w mistrzostwach swiata. myslisz, ze chlopaki chca w ten sposob sie cofac w rozwoju czy rozwijac? nie osmieszaj sie chlopaczku. wychodzi z ciebie poprostu uparta natura - "fakty sie nie licza - byle na moim". nie jestes niestety godnym adwersarzem, poniewaz pomijasz moje argumenty i przeistaczasz fakty. napisał: dinn 2010-07-31 19:33 |
Ludzie obudźcie się! Michał jeździ bo ma za co jeździć a nie dlatego że ma mega talent. Każdy wie kim jest jego ojciec i na początku swojej kariery był kojarzony jako Kościuszko junior a nie jako Michał Kościuszko odkrycie sezonu, wspaniały kierowca który tak klepał wszystkich zawodników w polskiej lidze że po dojechaniu do mety (oczywiście jako pierwszy) miał zawsze pół godzinną przewagę nad drugim kierowcą (nawet na barbórce). Kościuszko senior wie z czym się "jedzą" rajdy i jak należy promować młodych kierowców żeby w przyszłości zaistnieli na arenie międzynarodowej. moim zdaniem robione to już jest na siłę i nie będzie z tego "chleba" ale polska jest tak wspaniałym krajem że tak musi być i jedni będą się spuszczać w majtki że Michał zajął 5 miejsce bo kasa jaka jest w niego wpakowana nie pozwala na to aby źle mówić a drudzy (Ja również) będą mówili to co uważają czyli prawdę bo 5 minut jakie miał Kościuszko junior minęły i nie wrócą. Pozdrawiam napisał: oszima 2010-07-31 19:51 |
Nie wydaje mi sie zeby Hanninen powinien zostac w MS po wicemistrzostwie w PCWRC. Pojezdzilby rok, moze zdobyl tytul w N-ce i co dalej? Wielu kierowcow zdobylo ten tytul i jakos nie bylo to przelomem w ich karierach. A w Skodzie w IRC jest kierowca fabrycznym, ma testy, zdobywa doswiadczenie. Grunt to byc kierowca fabrycznym, bo to oznacza testy, komfort, mozna skoncentrowac sie tylko na jezdzeniu.
PS A co do Kosciuszko mam wrazenie ze niektorzy tylko czekaja na jego potkniencia i slabsze wystepy zeby udowodnic swoje tezy. Mam wrazenie ze po wypadku w Jordanii Kosciuszko nie wrocil do formy, w Meksyku czy Jordanii do czasu wypadku ladnie jechal, a potem w Portugalii i Finladndii jakos gorzej to wygladalo. napisał: userr 2010-08-01 11:20 |
user - hanninen powinien zostac, jezeli mialby okazje kontynuowac starty w PCWRC za kierownica S2000. nikt z nas nie wie jaka sytuacje budzetowa mial JH. przypuszczalnie, majac do wyboru "grzanie lawy" lub starty w fabrycznym teamie w IRC nie dziwie sie, ze wybral starty w skodzie. zgadzam sie, ze wielu zawodnikow z PCWRC "przepadlo bez echa", nawet mistrzowie serii jak aigner czy rowe, poprostu oni nie wykorzystali swojej szansy (to samo dotyczy basso, ojedy, czy voulioza w IRC). jednak dla kierowcow rajdowych takich jak meeke czy hanninen priorytetem nie jest jazda w IRC, a powrot do mistrzostw swiata, co czesto powtarzaja w wywiadach. ja 3mam za nich kciuki, bo byc moze nie byliby konkurencyjni dla czolowki w "wurcach", ale pewno w SWRC, czy PWRC walczyliby o mistrzostwo swiata. napisał: dinn 2010-08-01 12:49 |
Ja gdybym mial do wyboru jezdzic w prywatnym zespole w SWRC, czy w IRC w fabrycznym teamie, to wybralbym ta druga opcje (w miare mozliwosci staralbym sie polaczyc te starty oczywiscie). Zbieral doswiadczenia, i czekal na okazje do poworotu do MS, bo jakby nie patrzec to jednak MS sa tym najwazniejszym serialem, gdzie mozna walczyc o tytul mistrza swiata. No i wydaje mi sie ze Hanninen jak najbardziej moglby byc konkurencyny dla zawodnikow w MS, moze nie od razu, ale wydaje mi sie ze jest rownie utalentowany jak Hirvonen, Sordo czy Latvala. napisał: userr 2010-08-02 08:46 |
dokladnie tak jak mowisz zrobil hanninen. trzymam za niego kciuki! napisał: dinn 2010-08-02 12:14 |
Tak naprawdę, jeśli uwzględnić awarie i kary pozostałych S2000, które dojechały do mety (Al-Attiyah i Tuohino), to Kościuszko był ostatni w klasie. Jakby Ketomaa dojechał do mety, który był absolutnie najszybszy w stawce S2000, to Dajnamik Michael traciłby 2 sek na kilometrze do zwycięzcy w klasie, co dyskwalifikuje Go jako kandydata do walki o podium na koniec sezonu. I niestety to było widać na oesach... napisał: pawelus 2010-08-02 17:05 |
Pawelus_ A gdyby uwzględnić nie tylko awarie innych na Fince?, lecz również awarie Kościuszki w Meksyku i Jordanii, to okazałoby się że Kościuszko wygrałby już 2 rajdy w tym sezonie. No ale to już nie do zaakceptowania. Nieprawdaż? napisał: bigsnake 2010-08-02 19:48 |
prawdaż, tam jechał świetnie, tylko obsada była gorsza, poza tym tu wymieniamy poglądy na temat Neste Oil Rally of Finland napisał: pawelus 2010-08-03 09:01 |
|
 |
|
|
|